Marynowany camembert, bo to właśnie po czesku znaczy nakládaný hermelín, to efekt pomysłowości kulinarnej Czechów. Cieszy się ogromną popularnością w tradycyjnych pubach jako przekąska do piwa.
Choć sam pomysł wrzucenia sera do oleju na kilka dni wydaje się dziwny i może mało zachęcający, efekt jest spektakularny. Po kilku dniach marynowania ser mięknie, jest bardzo delikatny w konsystencji. Dodatkowo wchłania aromaty uwalniane z cebuli, czosnku, papryki, pieprzu i liści laurowych. Smakuje po prostu lepiej niż zwykły camembert!
Przeskocz do przepisuKról serów – co ma ser do gronostaja?
Camembert, kiedy zyskał popularność pod koniec XVIII wieku, stał się jednym z ulubionych i najczęściej produkowanych francuskich serów w Europie, w tym w Czechach. W okresie międzywojennym wyrabiano go w kilku mleczarniach (m.in. w Pradze Vysočanská mlékárna Frey sprzedawała ser “à la Camembert“, a w Přibyslavie wyrabiano “Přibyslavský camembert“).
Kiedy nazwa camembert została zastrzeżona dla serów produkowanych w Normandii, czeskie “podróbki” musiały zyskać inną nazwę. Tak oto od roku 1946 funkcjonuje nazwa hermelín, za sprawą niejakiego Josepha Hojdara, któremu biały kożuszek z pleśni przywiódł na myśl futerko gronostaja (słowo hermelín to po czesku gronostaj lub płaszcz królewski z futra z gronostaja). Być może skojarzenie z futerkowym płaszczem królewskim odzwierciedlało też uznanie tego sera za wyjątkowy. Od lat 70. popularny stał się slogan král sýrů, czyli król serów. Stąd też jedna z marek, pod którymi jest sprzedawany hermelin nazywa się Král sýrů i ma w logo króla w gronostajowym płaszczu.
Biorąc pod uwagę jego popularność, camembert, czy też hermelin to w Czechach rzeczywiście król wszystkich serów – zwłaszcza w postaci marynowanej. W niemal każdej czeskiej hospodzie jest to nieodłączny element menu, jako potrawa k pivečku, czyli przekąska do piwa.
Nie licząc pajdy chleba, z którą jest podawany, marynowany camembert jest potrawą naturalnie bezglutenową.
Składniki

Dodanie suszonych pomidorów do podstawowego zestawu warzyw (cebula, czosnek, papryka) jest opcjonalne, ale od kiedy spróbowałam w jednym pubie właśnie wersji z suszonymi pomidorami, uważam, że lepiej tego składnika nie pomijać. 🙂
Niektóre przepisy uwzględniają nie świeżą, ale konserwową cebulę i paprykę. Zmienia to trochę charakter potrawy ze względu na octowy smak. Wpisuje się to oczywiście w kulinarną kulturę Czechów, którzy uwielbiają wszystko, co octowe (na przykład ogórki konserwowe. Z kolei ciężko w Czechach znaleźć do kupienia ogórki kiszone). Osobiście wolę hermelina bez octu, ze świeżej cebuli, ale jak kto woli. Oba warianty są obecne w czeskich przepisach.
Nakládaný hermelín – camembert marynowany po czesku
6
15
minut5-10
dniPotrzebujesz dodatkowo: słoiki lub inne naczynia z wieczkiem.
Składniki
6 serków camembert
ok. 1 litr oleju (zależy od wielkości słoika/naczynia do marynowania)
1 łyżka soli
3 duże cebule
1 cały czosnek (ok. 10 ząbków)
2 łyżki ziela angielskiego
4-5 liści laurowych
1/3 świeżej papryki (słodka lub chili)
2 łyżki papryki słodkiej + więcej do posypywania serków (w sumie prawie 1 opakowanie)
ziarna pieprzu
- opcjonalnie
1 słoik pomidorów suszonych
papryka ostra
Sposób wykonania
- Pokrój cebulę, paprykę i czosnek.
- Wymieszaj z solą i papryką słodką w proszku. Jeśli dajesz też paprykę ostrą, również ją tu dodaj.
- Pokrój serki. Są tu przynajmniej dwie opcje do wyboru w zależności od rozmiarów słoika i preferencji: albo wzdłuż na połówki, albo jak tort na 8 cząstek.
- Przygotuj naczynie / słoik. Nalej na dno odrobinę oleju i wrzuć część przypraw.
Serki pokrojone wzdłuż posypuj od środka papryką (słodką lub pikantną wedle gustu) i układaj w słoju jedne na drugie, dodając do słoja przyprawy, warzywa, olej. - Jeśli kroisz serki na cząstki, łatwiej wymieszać w misce z warzywami, przyprawami i kilkoma łyżkami oleju. Dzięki temu nie będą się tak łatwo sklejać miękkimi bokami.
- Słoik wypełnij olejem (sery nie mogą wystawać ponad poziom oleju, żeby się łatwo nie zepsuły) i szczelnie zamknij.
Odłóż do lodówki na kilka (min. 5-6) dni.Podawaj z chlebem (bezglutenowym oczywiście).
Smacznego!